AP Wielim

Ostatni weekend obfitował w bardzo ciekawe spotkania pomiędzy czołowymi zespołami rozgrywek. Najciekawszym punktem był jednak powrót derbów Szczecinka. Ostatnie odbyły się dwanaście lat temu.

Ligowcy na początku września wykazali się także niezwykłą skutecznością, czego efektem jest mnóstwo „hokejowych” wyników.

Mecz na szczycie dla Iny

Hit Keeza Klasy Okręgowej zdecydowanie nie zawiódł. To nie była taktyczna rozgrywka, w której wygrywa ten, kto zdobędzie jedyną bramkę. Ina Goleniów lepiej rozpoczęła spotkanie w Płotach i już w dziewiątej minucie objęła prowadzenie po trafieniu Rostochylova. Kiedy w 60. minucie podwyższył Łukasz Szymfeld, wydawało się, że goście są na dobrej drodze do zwycięstwa. Minutę później kontaktową bramkę zdobył jednak Kamil Bogusz, a w 80. minucie wyrównał Jakub Rośczak. Ostatnie minuty spotkania to walka o pełną pulę. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry szalę zwycięstwa na korzyść Iny przechylił Yaroslav Rostochylov, który skutecznie dobił piłkę po interwencji bramkarza. Mecz na szczycie na korzyść spadkowicza z czwartej ligi.

- Mecz z Polonią mógł się podobać kibicom na trybunach, mimo, że warunki pogodowe próbowały popsuć widowisko. Wydawało się, że nasz drugi gol ustali przebieg meczu, ale przeciwnik wykorzystał od razu moment naszej dekoncentracji i szybko odpowiedział bramką. Ostatnie dziesięć minut to już istny rollercoaster. Zbyt łatwo straciliśmy bramkę na 2:2, ale zespół zareagował na nią w najlepszy możliwy sposób. Stworzyliśmy kilka sytuacji podbramkowych, które przyniosły m.in. strzał w słupek, a w jednej z ostatnich akcji dopięliśmy swego i zdobyliśmy zwycięską bramkę. Zespół zdaje sobie sprawę, że ten mecz powinniśmy lepiej kontrolować i uniknąć nerwówki do ostatnich minut, ale doceniam bardzo charakter chłopaków i walkę do ostatnich minut spotkania – podsumował Jacek Jankowiak, trener Iny Goleniów.

Nowym wiceliderem pierwszej grupy została Rega Trzebiatów, która obok Iny Goleniów jest jedynym niepokonanym zespołem. Pierwsze w sezonie zwycięstwo zanotował Olimp Gościno, który pokonał Gryfa Kamień Pomorski.

Status niepokonanych zespołów utrzymały Osadnik Myślibórz i GKS Kołbacz, które podzieliły się punktami w hicie drugiej grupy. Oba zespoły wymieniały się ciosami w drugiej połowie, a goście z Kołbacza uratowali remis w doliczonym czasie gry, po trafieniu Daniela Gruszczyńskiego. Imponujący start sezonu notuje Wołczkowo Bezrzecze, które tym razem pokonało Jezioraka Szczecin i z kompletem punktów prowadzi w tabeli grupy drugiej.

Ciekawie prezentuje się sytuacja w tabeli trzeciej grupy, gdzie aż cztery zespoły mają na koncie komplet punktów. To zapowiada bardzo ciekawy sezon. W hicie kolejki Sokół Karlino pokonał Zefir Wyszewo, pozbawiając go miejsca wśród zespołów z kompletem zwycięstw. O zwycięstwie Sokoła przesądził dublet Marcina Gozdala. Sporo bramek padło w grupie czwartej, gdzie porządne strzelanie rywalom urządziły rezerwy Błękitnych Stargard, Zorza Dobrzany i Sokół Pyrzyce.

Grad bramek w A klasie

Na starcie sezonu hitowych meczów na szczycie doczekaliśmy się też w Keeza A klasie. Nogi z gazu nie zdejmuje Vineta Wolin, która ma za sobą trudny okres i kontynuuje serię zwycięstw. Po wygranej z Pomorzaninem Przybiernów drużyna z Wolina jest jedyną z kompletem zwycięstw w pierwszej grupie. Status jedynej drużyny z kompletem wygranych spotkań w swojej grupie uzyskał także Saturn Mielno, który w meczu na szczycie wygrał w Bukowie Morskim.

Jak wygrywać pierwszy mecz w sezonie, to z przytupem. Tak stwierdzili w Vielgovii Szczecin, która strzeliła aż dziewięć goli w rywalizacji z Rurzycą Nawodna. Goście jednak przez ponad godzinę rywalizowali w dziesiątkę. Jeszcze więcej bramek padło w Dargomyślu, gdzie miejscowa Myśla rozbiła Kłos Kamienny Jaz. Pięć bramek zdobył Jakub Rozenblut, cztery ustrzelił Robert Budzałek, a łącznie gospodarze trafiali do siatki aż szesnaście razy.

Wielim wygrywa derby Szczecinka

Po kilkunastu latach znów rozegrano piłkarskie derby Szczecinka. Tym razem naprzeciwko siebie stanęły AP Szczecinek oraz Wielim Szczecinek. Spotkanie zdecydowanie nie zawiodło wygłodniałych kibiców. Oba zespoły zaprezentowały wolę walki, choć na boisku przeważali gospodarze. Szybko objęli nawet prowadzenie po trafieniu Mateusza Maksalona. To jednak nie wystarczyło do zwycięstwa. Konkretniejsi pod bramką byli zawodnicy Wielimia.

- Był to mecz, w którym drużyna AP Szczecinek przeważała pod względem posiadania piłki i na pewno stworzyli sobie więcej sytuacji. Wiedzieliśmy, że tak będzie wyglądał ten mecz, a naszym zadaniem na tym etapie, było dobrze zmotywować zespół, co nam się udało. To zwycięstwo po prostu wyszarpaliśmy, dzięki zaangażowaniu i zostawieniu serca na boisku – ocenia Marcin Brzozowski, trener Wielimia Szczecinek.

W Przelewicach i Dobrowie kibice po latach przerwy mogli udać się na mecz, ale dla obu klubów to nie był udany powrót i solidarnie przegrały swoje spotkania 0:3.

Wyniki: https://rozgrywki.zzpn.pl/

Zdjęcie: AP Szczecinek

Wyniki, Terminarze, Tabele

Rozgrywki ZZPN

Extranet

Extranet

Wydział Szkolenia

Wydział Szkolenia

Magazyn 4Liga ZZPN

Magazyn 4Liga ZZPN

Kalkulator ekwiwalentu

Kalkulator ekwiwalentu